Krew, pot i łzy… szczęścia! - Sylwetki - Stołeczny Magazyn Policyjny

Krew, pot i łzy… szczęścia!

Czy ktoś z Was, z własnej nieprzymuszonej woli, wziąłby udział w 10 km biegu w błocie i wodzie, mając świadomość, że to niejedyne przeszkody, jakie przyjdzie nam pokonać? Ja też nie! Sporo jest jednak osób, które chętnie na taki bieg się piszą. Nie straszne im zadrapania, siniaki czy inne urazy zdobyte podczas sportowych zmagań w plenerze - to raczej powód do dumy, zwłaszcza, gdy bieg został ukończony z dobrym czasem i na wysokim miejscu.

Pliki do pobrania